RSS
środa, 18 kwietnia 2012
Nagle w dniu 17 kwietnia 2012 r. odszedł Mój Brat na wieczną służbę Bogu

 Każdy człowiek ma w swoim życiu lepsze i gorsze chwile.

Ty Mój Bracie tych chwil lepszych miałeś zbyt mało, tyle co nic, a tych złych maiłeś bez liku.

Za dużo, stanowczo za dużo jak na jeden Twój marny żywot.

Zazwyczaj patrzymy i zapamiętujemy te gorsze i poddajemy się bez walki, gdy tych lepszych jest tyle co nic, albo prawie tyle co nic.

Wówczas o tych lepszych zapominamy i nie pamiętamy w ogóle.

I chociaż nie warto przyspieszać co i tak Nas czeka i co ma być i tak nieuniknione, to jednak czasami wstępuje w Nas czasem zwątpienie i pytanie czy oby warto dalej żyć.

Nic tak nie jest pewne jak to co samo nadejdzie w odpowiednim czasie, bo to jest jedyna rzecz, której możemy być pewni i przed którą nikt nie ucieknie i że i Nas nie ominie.

To jest ta jedna chwila, gdy bez wyroków sadowych i egzekucji komorniczych pozostawiamy do ich dyspozycji wszystko co dotychczas stanowiło dla Nas samych jakakolwiek wartość doczesną by podążyć za Nią na tamtą stronę.

Tamta stronę nieznaną nam śmiertelnikom.

Niech Duch Święty ma Ciebie Mój Bracie w wiecznej opiece i łasce.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Boże.

R.I.P.

 

Tagi: Sławek ule
02:26, obiboknawlasnykoszt
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 sierpnia 2011
A tu ci bez honoru i nie wiedzący co to jest honor, bo i skąd?

A tu ci bez honoru i nie wiedzący co to jest honor, bo i skąd?

Jawni agenci PPR i PZPR, czyli pachołki Moskwy i Stalina, którzy działali na rzecz funkcjonowania PRL, jako jej współzarządzający i byli odpowiedzialni za prześladowania żołnierzy i funkcjonariuszy Polskiego Państwa Podziemnego i Opozycji Niepodległościowej. PZPR - "Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji" oświadczył w swoim czasie Leszek Moczulski w Sejmie III Rzeczpospolitej - tłumacząc literowy skrót Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zdanie to wymaga refleksji. Istotnie, należy stwierdzić, że Polska Partia Robotnicza i utworzona w roku 1948 Polska Zjednoczona Partia Robotnicza zostały powołane z woli Stalina, jako agenturalne organizacje mające zabezpieczać na terenie Polski jego interesy, panowania komunistów Związku Radzieckiego. Polska Rzeczpospolita Ludowa powstała w wyniku manipulacji Stalina, poprzez agenturalne twory takie jak Związek Patriotów Polskich, PKWN, Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, sfałszowane wybory. PRL dziecko Stalina, przetrwało przez 45 lat. Lat ogłupiającej propagandy, lat działalności kilku pokoleń Polaków. Czy zatem PRL i rządząca nim PZPR były cały czas, również po śmierci Stalina, tworem agenturalnym. Są wyraźne przesłanki, żeby na to odpowiedzieć - tak. Świadczą o tym "Notatki robocze" z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR z 1981 roku opublikowane w książce generała Pawłowa "Byłem rezydentem KGB w Polsce". Z dokumentów tych wynikają relacje między Jaruzelskim o Kanią a ich sowieckimi mocodawcami. Oni to byli wzywani przez swoich radzieckich mocodawców, którzy żądali podpisania i wprowadzenia w życie wydawanych poleceń. Spotkania te miały charakter tajny - konfidencjonalny, poza wszelkim protokołem. Oto przykład zapisu posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR z dnia 09.04.1981 roku. Referuje Andropow szef KGB "Zgodnie z porozumieniem z polskimi towarzyszami, wyjechaliśmy z tow. Ustinowem do Brześcia i tam nie opodal Brześcia, w wagonie odbyło się nasze spotkanie. Spotkanie zaczęło się o 9 wieczorem i zakończyło się o 3 w nocy, żeby się nie wydało, że polscy towarzysze dokądkolwiek wyjeżdżali". Dalej Andropow relacjonuje liczne przekazane instrukcje i tłumaczenia polskich towarzyszy. Znajduje się tam poniższy akapit:

" Projekt dokumentu o wprowadzeniu stanu wojennego został z pomocą naszych towarzyszy przygotowany i trzeba te dokumenty podpisać. Polscy towarzysze mówią: jakże możemy podpisywać te dokumenty, przecież trzeba przeprowadzić je przez Sejm itd. My mówimy, że żadnego przeprowadzania przez Sejm nie trzeba, to dokument według którego będziecie działali, kiedy będziecie wprowadzać stan wojenny, a teraz trzeba osobiście, Kania i Jaruzelski podpisać go, abyśmy wiedzieli, że zgadzacie się z tym dokumentem, a wy będziecie wiedzieli, co trzeba robić w czasie stanu wojennego... Wówczas po naszych wyjaśnieniach tow. tow. Kania i Jaruzelski powiedzieli, że 11 kwietnia rozpatrzą i podpiszą ten dokument". Jak wiemy tow. Jaruzelski postąpił zgodnie z otrzymanym poleceniem, wprowadził stan wojenny bezprawnie, za co do dziś nie odpowiedział. Nie ulga jednak wątpliwości, że był agentem działającym na obce polecenie wbrew prawu, wykonując jego skryte instrukcje. Czy zatem wszyscy członkowie PZPR byli agentami. Na to pytanie trzeba odpowiedzieć - nie.

Poszczególne grupy Jawnych Współpracowników

Trwa ujawnianie Tajnych Współpracowników UB i SB, lustracja kandydatów i osób pokrzywdzonych. Tej akcji nadaje się rangę rozliczenia z PRL - em. Jest to o tyle nieprawdziwe, że nie Tajni Współpracownicy tworzyli system zniewolenia Polaków, podporządkowana Polski Związkowi Radzieckiemu. Polska jako PRL była w potrójnej niewoli, partii i ideologii komunistycznej oraz Związku Radzieckiego. To funkcjonariusze tej partii PPR a później PZPR, byli Jawnymi Współpracownikami, tworzącymi system zniewolenia. Należy stworzyć listę tych Jawnych Współpracowników, w zakresie trzech grup o szczególnym znaczeniu historycznym:

- Działacze najwyższego szczebla partyjnego i rządowego, którzy jako Jawni Współpracownicy często bezpośredni agenci tworzyli totalitarny PRL w latach 1944 -1989.
- Funkcjonariusze służby terroru, którzy w ramach UB i SB zwalczali uczestników II wojny światowej - Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierzy AK, NSZ, BCH, uczestników II Konspiracji i polskiego ruchu niepodległościowego lat 1956-1989.
Do tej grupy - Jawnych Współpracowników należy zaliczyć również prokuratorów i sędziów, którzy oskarżając i osądzając, mordowali i niszczyli patriotów polskich.
- Wreszcie, trzecią grupę stanowiący aktualnie działający politycy, co do których zachodzi podejrzenie, że przez pełnione funkcje w PZPR i instytucjach państwowych, zaangażowani byli w tworzenie systemu totalitarnego PRL i jako Jawni Współpracownicy, ponoszą za niego odpowiedzialność.

Działacze najwyższego szczebla partyjnego i rządowego oskarżeni są:

o kierowanie działaniami podporządkowującymi Naród Polski:
- Związkowi Radzieckiemu
- Partii Komunistycznej
- Ideologii Marksistowsko - Leninowskiej.
Dotyczy to kierowania zbrodniczymi działaniami, w których mordowani, więzieni i prześladowani byli Polacy:
- prowadzonymi w toku wojny obronnej, przeciwko zainstalowaniu - PRL, w której wymordowano, więziono lub prześladowano tysiące funkcjonariuszy Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierzy AK i innych formacji I i II Konspiracji,
- krwawego stłumienia Powstania Poznańskiego w czerwcu 1956 r.,
- brutalnego tłumienia demonstracji studenckich w 1968 r.,
- krwawego stłumienia Powstania na Wybrzeżu w 1970 r.,
- wojny wydanej - Polsce tzw., "Wojnę Polsko - Jaruzelskiej" w 1981 r., przelanej krwi, więzieniami i internowaniami.
Najcięższe zbrodnie zostały popełnione w latach 1944 - 1956. Ale również w okresie 1956 - 1989 - PRL była totalitarnym państwem podporządkowanym ZSRR, poprzez działania kierowniczego aktywu PZPR.

Są to:
1. Bolesław Bierut
2. Władysław Gomułka
3. Edward Gierek
4. Edward Ochab
5. Stanisław Kania
6. Wojciech Jaruzelski
7. Kazimierz Barcikowski
8. Józef Cyrankiewicz
9. Henryk Jabłoński
10. Mieczysław Jagielski
11. Franciszek Jóźwiak
12. Zenon Kliszko
13. Stanisław Kociołek
14. Grzegorz Korczyński
15. Mieczysław Moczar
16. Edward Osóbka Morawski
17. Józef Pińkowski
18. Stanisław Popławski
19. Mieczysław Rakowski
20. Adam Rapacki
21. Konstanty Rokosowski
22. Florian Siwicki
23. Włodzimierz Sokorski
24. Marian Spychalski
25. Jerzy Urban
26. Helena Wolińska
27. Aleksander Zawadzki
28. Michał Rola Żymierski

Funkcjonariusze UB i SB, pracownicy aparatu sądowniczego, prokuratury i sędziowie,
za co ponoszą odpowiedzialność - czego są winni:
Jako komuniści, członkowie PPR a później PZPR, prowadzili zbrodnicze działania obejmujące:
W latach 1944 - 1956,
- krwawe mordy na żołnierzach i funkcjonariuszach Polskiego Państwa Podziemnego,
- sędziowie i prokuratorzy zbrodnie sądowe, sądowe morderstwa,
- nieludzkie tortury, spośród czterdziestu dziewięciu maltretacji i tortur, którym go poddano, oficer AK Kazimierz Moczarski wymienił między innymi:
1) bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.);
2) bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp - szczególnie bolesna operacja torturowa;
3) bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę - kilka razy dziennie);
4) wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;
5) miażdżenie palców między trzema ołówkami (wskutek tego "zabiegu" dwukrotnie zeszło mi sześć paznokci);
6) przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu;
7) przypalanie płomieniem palców obu dłoni;
8) zmuszanie do niespania przez okres 7 - 9 dni, drogą "budzenia" więźnia, który stał w mroźnej celi uderzeniami w twarz, zadawanymi przez dozorującego urzędnika byłego MBP; metoda ta nazywana przez oficerów śledczych "plażą" lub "Zakopanem", wywołuje półobłąkańczy stan u więźnia i wywiera zaburzenia psychiczne, powodujące widzenia barwne i dźwiękowe, zbliżone do odczuwanych po spożyciu peyotlu lub meskaliny (cyt. za K. Moczarski "Piekielne śledztwo", "Odrodzenie", 21 stycznia 1989 r.).
Zamordowali takich wspaniałych żołnierzy AK - jak generał Fieldorf - Nil, rotmistrz Pilecki, oficerów wileńskiego okręgu AK, legendarnego dowódcę KWP - Losy Stanisława Sojczyńskiego i tysiące innych. W komunistycznych więzieniach zmarli miedzy innymi, przewodniczący RJN Kazimierz Pużak, dowódca wileńskiego okręgu AK płk Krzyżanowski, obaj więzieni uprzednio w sowieckich łagrach.
W latach 1956 - 1989,
- realizowali dyrektywy PZPR w zwalczaniu ruchów niepodległościowych i izolacji kraju od emigracji,
- popełnienie szeregu morderstw z najbardziej znanym ks. Jerzego Popiełuszki,
- realizacja Stanu wojennego, osadzając tysiące Polaków w obozach internowania i więzieniach,
- zwalczała kościół nie cofając się przed działalnością kryminalną,
- wykorzystywała sądownictwo poprzez komunistycznych prokuratorów i sędziów, wykonujących przestępstwa prawne,
- zdeprawowali tysiące ludzi, tworząc system "tajnych współpracowników", służąc swoim jawnym partyjnym mocodawcom.

Resort Bezpieczeństwa Publicznego (lipiec 1944 -grudzień 1944)
Panowanie Bolesława Bieruta

STANISŁAW RADKIEWICZ
MIECZYSŁAW MIETKOWSKI
ROMAN ROMKOWSKI
TEODOR DUDA
JAN SNIGIR
MIKOŁAJ ORECHWA
ALEKSANDER NIKOLENKO
HANNA WIERBŁOWSKA
WŁODZIMIERZ ZA
STEFAN SOBCZAK

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (styczeń 1945 - grudzień 1954)
Panowanie Bolesława Bieruta

STANISŁAW RADKIEWICZ - Minister
]ROMAN ROMKOWSKI - V-ce Minister
MIECZYSŁAW MIETKOWSKI - V-ce Minister
HENRYK WACHOWICZ - V-ce Minister
KONRAD ŚWIETLIK - V-ce Minister
WACŁAW LEWIKOWSKI - V-ce Minister
JAN PTASIŃSKI - V-ce Minister

Dyrektorzy departamentów MBP

STEFAN ANTOSIEWICZ
ADAM GAJEWSKI
WACŁAW KOMAR
JULIA BRYSTIGIER(BRYSTYGIER)
JÓZEF CZAPLICKI
WALENTY CZYSLER
FAUSTYN GRZYBOWSKI
TEODOR DUDA
HIPOLIT DULJASZ
ANATOL FEJGIN
BOLESŁAW GALCZEWSKI
ROMAN GARBOWSKI
ANTONI BOŃSKI
ARTUR JASTRZĘBSKI
ANATOL JEGLINSKI
JÓZEF KRATKO
DAGOBERT JERZY ŁAŃCUT
JÓZEF MROZEK
ALEKSANDER NIKOLENKO
MIKOŁAJ ORECHWA
STANISŁAW PIZŁO
JÓZEF ROŻANSKI
LEON RUBINSZTEIN
JERZY SIEDLECKI
WITOLD SIENKIEWICZ
LUDWIK SIELICKI
JAN SZEWCZYK
JAN SNIGIR
MICHAŁ TABORYSKI
JAN TATAJ
KAROL WIĘCKOWSKI
ALEKSANDER WOLSKI-DYSZKO
JAN ZABAWSKI
GRZEGORZ KORCZYŃSKI
MIECZYSŁAW MOCZAR

Prawnicy i funkcjonariusze wpółuczestniczący w aresztowaniu i skazaniu por Czaplickiego

18 marca 1963 r, po 18 latach ukrywania się pod zmienionym nazwiskiem został aresztowany por. Czesław Czaplicki żołnierz AK i NSZ.
Został skazany na 10 lat więzienia, po uwzględnieniu amnestii, na 5 lat, które w całości odsiedział.
W prześladowaniu tego wybitnego patrioty udział wzięli:
- Kierownik Wydziału Operacyjnego Wojewódzkiej Komendy MO w Warszawie mjr Jarochowicz,
- oficer śledczy - Rataj,
- wiceprokurator wojewódzki Rataj,
- prokurator oskarżyciel J. Strojecki - zażądał kary śmierci,
- por Adamczyk,
- por Zdebski,
- por Izdebski,
Funkcjonariusze SB:
- Henryk Wyszomirski
- Stefan Rogowski
- Wacław Radomski
- Franciszek Grabowski.
Sędziowie - przewodniczący Z. Ambroziewicz
Ławnicy - J. Futka, E. Sabociński
– wydali wyrok 15 lat więzienia, zmniejszony przez Sąd Najwyższy do 10 lat.
Odsiedzenie pełnych 5 lat nadzorowali:
Mieczysław Moczar i Bronisław Ostapczuk.
Szczególnie haniebną rolę w relacjonowaniu procesu w "Prawie i Życiu" odegrał Stanisław Podemski.
Trzydzieści lat później 18 lutego 1995 r. Stanisław Podemski otrzymał "Złote Paragrafy Prawa i Życia" - za wybitne zasługi w służbie prawa Rzeczypospolitej i sprawiedliwe traktowanie jej obywateli.
21.01.1997 r. Sąd Apelacyjny ogłosił... Postanowienie unieważniające w całości wyroku Sądów dla województwa warszawskiego i Sądu Najwyższego z 1964 r. Sygn. akt II Akz z 932/96. (wszystkie dane wg książki Czesława Czaplickiego "Poszukiwany listem gończym" - Wydawnictwo NORTON www.norton.pl.).
Tak wygląda lista funkcjonariuszy, związana ze skazaniem jednego z żołnierzy Polskiego Państwa podziemnego, za panowania Gomułki w 1963 - 1964 r.
Był to moment zmiany warty. W 1964 r. zostaliśmy zatrzymani i rozpoczął się proces mecenasa Karola Głogowskiego i inż. Zawistowskiego, z nowej po 1956 r. powstałej opozycji demokratycznej.

MINISTERSTWO SPRAW WEWNĘTRZNYCH 1971 - październik 1981

MINISTROWIE:

FRANCISZEK SZLACHCIC
WIESŁAW OCIEPKA
STANISŁAW KOWALCZYK
WICEMINISTROWIE
MARIAN JANICKI
ADAM KRZYSZTOPORSKI
RYSZARD MATEJEWSKI
MIROSŁAW MILEWSKI
TADEUSZ PIETRZAK
HENRYK PIĘTEK
WŁADYSŁAW POŻOGA
HENRYK SŁABCZYK
BOGUSŁAW STACHURA
KONRAD STRASZEWSKI

DYREKTORZY DEPARTAMENTÓW I BIUR

WŁADYSŁAW CIASTOŃ
JÓZEF CHOMĘTOWSKI
MIECZYSŁAW GLANC
ZENON GOROŃSKI
BONIFACY JEDYNAK
ANDRZEJ KALINOWSKI
STANISŁAW KOŃCZEWICZ
LECH ANTONI KRAWCZYK
KAZIMIERZ KRAWCZYK
MIKOŁAJ KRUPSKI
TADEUSZ KWIATKOWSKI
STANISŁAW ŁYSZKOWSKI
STANISŁAW MORAWSKI
KAZIMIERZ PIOTROWSKI
WŁADYSŁAW PROSAREK
ZDZISŁAW SAREWICZ
STANISŁAW SIEDLECKI
JAN SŁOWIKOWSKI
STEFAN STOCHAJ
RYSZARD WÓJCICKI
JAN ZABAWSKI
WŁODZIMIERZ ZABAWSKI

WICEDYREKTORZY DEPARTAMENTÓW I BIUR

JANUSZ ALTRYCH
ADAM BARSZCZEWSKI
JAN BATOR
KAZIMIERZ CHOCISZEWSKI
NEMENIUSZ CZUBACKI
STANISŁAW DEREŃ
JÓZEF DURAJ
MIECZYSŁAW FEDYNA
TADEUSZ GARDECKI
MACIEJ GOŁĘBIOWSKI
STANISŁAW GRONIECKI
LESZEK GUZIK
STANISŁAW HERMELIŃSKI
ZDZISŁAW JAWORSKI
BOGUSŁAW JĘDRZEJCZYK
ZYGMUNT KNYZIAK
TADEUSZ KOSMA MIECZYSŁAW KOWALSKI
WŁODZIMIERZ KRUSZYŃSKI
FELIKS KUBICA
CZESŁAW KURPIAS
DIONIZY MACIAK
ROMUALD MICHNIEWICZ
STEFAN MISZEWSKI
ALEKSANDER MUSZYŃSKI
ZDZISŁAW NOWAKOWSKI
STEFAN OLEJARZ
HENRYK PACHÓWKA
KAZIMIERZ PACIOREK
KAZIMIERZ PASKUDZKI
KAROL PAWŁOWICZ
JÓZEF PIELASA
ADAM PIETRUSZKA
ZENON PŁATEK
ZBIGNIEW POCHEĆ
ROMUALD POPOWSKI
KAZIMIERZ PROŚNIAK
STAFAN RAPAŁO
KAZIMIERZ RÓŻAŃSKI
EUGENIUSZ RUSEK
JÓZEF SASIN
MARIA SITARZ
SŁAWOMIR SKWIERCZYŃSKI
STANISŁAW SMOLNIK
JACEK SOSNOWSKI
ANDRZEJ SROKA
HIPOLIT STARSZAK
FELIKS SOLARSKI
WACŁAW SZARSZEWSKI
BOGUSŁAW SZCZEPANIAK
TADEUSZ SZCZYGIEŁ
JERZY TOMASZEWSKI
ZDZISŁAW TUROWSKI
HENRYK WALCZYŃSKI
TADEUSZ WALICHNOWSKI
CZESŁAW WIEJAK
GRZEGORZ WITKOWSKI
WALDEMAR WOŁPIUK
TADEUSZ WOSIŃSKI
ANTONI WRÓBLEWSKI
ZBIGNIEW WYPARŁO
WIESŁAW ZAJDA
HENRYK ŻMIJEWSKI

FUNKCJONARIUSZE SB OKRESU sowieckiej matrioszki polskojęzycznego zbrodniarza i bandyty ze Śmierszy, NKWD i IW Wolskiego vel JARUZELSKIEGO

CZESŁAW KISZCZAK - sowiecka matrioszka, polskojęzyczny zbrodniarz i bandyta z plutonów egzekucyjnych, także ich dowódca - MINISTER i podlegli mu zbrodniarze i bandyci w polskich mundurach sowieckiego pochodzenia jak ich szefowie.

WICEMINISTROWIE

WŁADYSŁAW CIASTOŃ
LUCJAN CZUBIŃSKI
HENRYK DANKOWSKI
ANDRZEJ GDULA
ADAM KRZYSZTOPORSKI
TADEUSZ PIETRZAK
WŁADYSŁAW POŻOGA
ZBIGNIEW PUDYSZ
BOGUSŁAW STACHURA
CZESŁAW STASZCZAK KONRAD STRASZEWSKI
STANISŁAW ZACZKOWSKI

SZEFOWIE SŁUŻB

JERZY KARPACZ
ZDZISŁAW SAREWICZ
STEFAN STOCHAJ

ZASTĘPCY SZEFÓW SŁUŻB

MIECZYSŁAW CHĘCIŃSKI
MACIEJ GOŁĘBIOWSKI
STANISŁAW GRONIECKI
ZBIGNIEW JABŁOŃSKI
LESZEK LAMPARSKI
ZBIGNIEW POCHEĆ
JAN SŁOWIKOWSKI
JAN STRYCHARSKI
JERZY TOMASZEWSKI
ZDZISŁAW WEWER
CZESŁAW WIEJAK

Działania funkcjonariuszy na szczeblu operacyjnym:

Wg artykułu "Wprost" z 22.05.2005 r. "Stasi i SB przyjaciółki dwie". Płk Hipolit Starszak dyrektor Biura Śledczego MSW (obecnie dyrektor spółki Urma, wydającego tygodnik Jerzego Urbana) - uruchamiał wielką zmowę policyjno - prokuratorską, przeciwko ruchowi Oaz prowadzonemu przez ks. Franciszka Blachnickiego. Jego dyrektywy realizował prokurator Czesław Jarosławski.

Aktualnie działający politycy tzw. lewicy postkomunistycznej, zaangażowani uprzednio w PZPR w realizację kierowniczej roli partii są winni tego:

- że jako funkcjonariusze PZPR działali na rzecz zniewolenia Narodu Polskiego przez Związek Radziecki, Partię Komunistyczną i ideologią marksistowsko - leninowską,
- współdziałali w zbrodniczej akcji dezinformacji, szkalowania i przemilczania zbrodni popełnionej na Polakach i wypaczania współczesnej historii Polski, wynikającej z bohaterstwa Polaków,
- dotyczy to w szczególności Zbrodni Katyńskiej, nieudzielenie pomocy Powstaniu Warszawskiemu, Paktu Ribbentrop - Mołotow i agresji radzieckiej na Polskę oraz zbrodni komunistycznych popełnionych w latach
1945 - 1956,
- byli wrogami niepodległościowego zrywu Polaków w okresie "Solidarności", pozostając w PZPR - poparli i współuczestniczyli w zbrodni Stanu Wojennego, jeszcze przy Okrągłym Stole liczyli, że wykpią się ustępstwami i ocalą PRL,
- po roku 1989 - podjęli zorganizowaną działalność mającą na celu zachowanie przywilejów, nadużyli zaufania społecznego, nazywając lewicą związek zawodowy byłych funkcjonariuszy PZPR, wykorzystując środki finansowe, w tym pożyczkę moskiewską, założyli struktury, które do państwa demokratycznego przeniosły mafijne działania w sferze propagandy i gospodarki,
- działaniami tymi przyczynili się do przeniesienia mafijnych struktur partii typu leninowskiego do warunków demokratycznych, można powiedzieć, że w jakimś stopniu udało im się podtrzymać zniewolenie narodu przez struktury partii komunistycznej, wykorzystując do tego 45 letnią indoktrynację społeczeństwa i przeniknięcie do jego struktur.
Można zastanawiać się nad indywidualnym udziałem winy w aspekcie różnych postawionych zarzutów poszczególnym członkom PZPR w odniesieniu do ich działalności w SdPR i SLD SDPiL czy poprzedniej PZPR. Ich postawa moralna jest jednak naganna, chociażby z uwagi na diametralną zmianę głoszonych poglądów z jednoczesnym zachowaniem PZPR-owskiego układu interesów.

Byli członkowie PZPR, którzy podjęli działalności w SdPR - SLD oraz SDPL. Lista obejmuje działaczy szczególnie prominentnych, których zajmowane stanowiska budzić mogą moralny sprzeciw. Jest to lista dalece niepełna.

1. Aleksander Kwaśniewski
2. Włodzimierz Cimoszewicz
3. Longin Pastusiak
4. Marek Belka
5. Jerzy Hausner
6. Leszek Miller
7. Józef Oleksy
8. Marek Borowski
9. Bogdan Lewandowski
10. Marek Sobotka
11. Ryszard Kalisz
12. Krzysztof Janik
13. Jerzy Czepułkowski
14. Jerzy Szmajdziński
15. Jerzy Jaskiernia
16. Tadeusz Iwiński
17. Krystyna Łybacka
18. Lech Nikolski
19. Jacek Piechota
20. Jerzy Szeliga
21. Janusz Zemke
22. Jacek Zdrojewski
23. Aleksandra Jakubowska
24. Marek Dyduch
25. Jerzy Jaskiernia
26. Grzegorz Kurczuk
27. Tomasz Nałęcz
28. Izabella Sierakowska
29. Ryszard Ulicki
30. Marek Wagner
31. Danuta Waniek

17:07, obiboknawlasnykoszt
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 lutego 2011
Konferencja prasowa - Kraków 18.02.2011

czwartek, 20 stycznia 2011
A. Maciereiwcz - podsumowanie posiedzenia komisji ws. katastrofy Tu-154

 

Jeśli strona z filmem się nie otworzy to oznacza to ni mniej ni więcej jak CENZURĘ INTERNETU W POlszewii!

Tagi: tu
12:26, obiboknawlasnykoszt
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 stycznia 2011
Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu

Nowak: Tylko słowo honoru generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu

To jest raport jak na zlecenie Stalina, upokorzenie generała Błasika nie było wcale Rosjanom potrzebne, ale chodziło o zhańbienie Polski - komentuje dla Portalu ARCANA profesor Andrzej Nowak. Czy minister Bogdan Klich i prezydent Bronisław Komorowski nie wypełniają swoich podstawowych obowiązków obrony polskiego munduru i Orła Białego?

Od 10 kwietnia, tj. odkąd premier Tusk zgodził się na prowadzenie śledztwa przez MAK, treść raportu wydaje się być znana. Wszystkie wcześniejsze śledztwa MAK-u kończyły się w ten sam sposób – uznaniem winy pilotów. Każdy kto zna tę instytucję, już 10 kwietnia wiedział, że ich ustalenia nie mają nic wspólnego z prawdą, a wyłącznie z oficjalną wersją wygodną dla MAK (który jednocześnie certyfikuje samoloty, które uległe wypadkowi) oraz wygodną dla instytucji, której są całkowicie podległe – strukturom bezpieczeństwa państwa rosyjskiego. Pamiętajmy, że wywodzą się one ze struktur bezpieczeństwa państwa sowieckiego, czyli najbardziej zbrodniczej formacji policyjnej, jaka kiedykolwiek funkcjonowała.

W tym sensie raport MAK-u nie może być zaskoczeniem, można nawet powiedzieć, że dorównanie najgorszym wzorcom sowieckim budzi pewien respekt. To jest raport napisany jak na zlecenie Stalina. Symbolem jest tu uwypuklenie roli generała Błasika i jego rzekomego stanu upojenia alkoholowego. Chodzi o zhańbienie polskiego munduru, chodzi o podeptanie godności Polski. Przecież to nie było w ogóle potrzebne, żeby wykazać rzekomą winę ze strony Polski. Wystarczyło powiedzieć: był generał Błasik w kokpicie, były naciski. Można było trzymać się tych starych tez, które pojawiły się od 10 kwietnia w Gazecie Wyborczej, w wypowiedziach ludzi dyszących nienawiścią do prezydenta Kaczyńskiego i państwa polskiego. Widać wyraźnie, że dodanie tego akcentu, postawienie na pierwszym miejscu rzekomego pijaństwa generała Błasika przez generał Anodinę, pokazuje chęć zhańbienia Polski, polskiego munduru i Orła Białego.

Przygnębia mnie fakt, że spora część mediów – być może w dobrej wierze – wchodzi w polemikę z tym raportem. Przygnębiła mnie strasznie notatka w „Rzeczypospolitej”, którą znalazłem. Tytuł brzmi tak „Ekspert: generał Błasik być może nie był pijany”. Wchodzenie w tego rodzaju dyskusje z raportem jest dokładnym spełnianiem scenariusza jego twórców – żeby strona polska zaczęła się tłumaczyć. Józef Goebbels mógłby się uczyć tej techniki postępowania z przeciwnikiem, którego chce się zniszczyć. Tym przeciwnikiem jest Polska. Nie pojedyncze osoby, lecz państwo polskie.

Nie należy z tym raportem w ogóle polemizować. Tę uwagę dedykuję ministrowi Millerowi, senatorowi Cimoszewiczowi i redaktorowi Gazety Wyborczej Jarosławowi Kurskiemu. Ich komentarze przeczytałem i widzę, że wszystkie brzmią mniej więcej w ten sam sposób: że jest to przykre, bolesne, ale może uda się do raportu MAK-u dodać coś jeszcze. Jest to na rękę Rosjanom.

Dlaczego nikt ze strony polskiej nie został dopuszczony do oryginalnych dowodów potwierdzających wersję MAK? Jest to wydarzenie urągające zdrowemu rozsądkowi. Pułkownik Klich powiedział kilka dni temu, że nikt z Polaków (łącznie z nim) nie został dopuszczony do obejrzenia choćby owego skrzydła, którego urwanie – według raportu MAK – miało spowodować tak tragiczne skutki katastrofy.

Pytam więc: jeżeli nikt z Polaków nie widział tego skrzydła, jeżeli drzewo, o które to skrzydło miało się urwać, zostało wycięte, jeżeli oryginały czarnych skrzynek nie zostały do tej pory przekazane Polsce, jeżeli zeznania kontrolerów lotu (potwierdzające ich winę) zostały w bezprecedensowy sposób odwołane... Jeżeli pytanie o zapis ostatnich minut lotu na taśmach radaru lotniska, spotkało się z odpowiedzią, że taśmy się zacięły, jeżeli strona rosyjska pozwoliła sfilmować niszczenie przez siebie wraku, to ja się pytam co innego poza „słowem honoru” generał Anodiny przemawia za wiarygodnością raportu MAK-u?

Jest oczywiste, że nic innego nie stoi, ponieważ nikt ze strony Polski nie miał dostępu do oryginalnych, najważniejszych świadectw tej katastrofy. A więc na jakiej podstawie formułowane są twierdzenia, że sprawę mamy wyjaśnioną, że np. wersję o zamachu należy wykluczyć? Ja nie wiem czy to był zamach, bo skąd ja mogę to wiedzieć? Nie wiem tego, jak nie wiedziałem 10 kwietnia.

Zachowanie rosyjskie w sprawie śladów tej katastrofy wskazuje w sposób jednoznaczny: Rosja zachowuje się tak, jakby chciała coś ukryć.

Jeżeli przyjmujemy wersję rosyjską, to tylko i wyłącznie na „słowo honoru” generał Anodiny. Ani podstawy logicznej, ani żadnej innej podstawy nam to nie daje, ponieważ nie jest ona weryfikowana przez stronę polską. Nie tylko zresztą przez stronę polską – nie jest ona weryfikowalna w ogóle, ponieważ stwierdzono, że najważniejsze świadectwa nie istnieją, albo je zniszczono. I pokazano nam jeszcze jak się je niszczy.

Stroną najważniejszą tego raportu jest jednak hańbienie: polskiego munduru, Orła Białego, ważnego generała NATO, którego przecież uczczono tablicą honorową w bazie sojuszu w Niemczech. Minister Klich i prezydent Komorowski jako zwierzchnik sił zbrojnych nie występując ze stanowczym protestem przeciwko tej hańbie, którą sugeruje MAK, dyskwalifikują się w tych właśnie rolach - Ministra Obrony Narodowej i Zwierzchnika Sił Zbrojnych. To nie jest prywatna sprawa Pani Błasik, to nie jest sprawa PiSu, to nie jest kwestia żadnej konkretnej grupy obywatelki, to jest sprawa Państwa Polskiego i Polskich Sił Zbrojnych. O to przecież chodziło stronie rosyjskiej. Nadając ten komunikat Rosjanie nie chcieli uwiarygodnić raportu, lecz pokazać pijanego polskiego generała, który ze stereotypową brawurą polskiego pijaka doprowadza do tragicznej katastrofy Państwa Polskiego. I tyle mam do powiedzenia na ten temat.

Poniżej prezentujemy angielską wersję tekstu:

“This report could have been written for Stalin. The only reason for Russians to humiliate Gen. Błasik was to disgrace Poland,” says Prof. Andrzej Nowak commenting on the Russian report on the Kaczyński plane crash for ARCANA. Do Minister Bogdan Klich and President Bronisław Komorowski fulfil their basic duties of defending the honour of Polish officers and of Poland?

The content of the report has been known ever since April 10, when Mr Tusk agreed for MAK (Interstate Aviation Committee) to conduct the investigation. All investigations by MAK end in the same way – with putting the blame on pilots. Everyone familiar with this institution already knew on April 10 that its findings have nothing to do with truth, but they are just an official version of events that is convenient for state security forces, which are directly subordinate to MAK. We should remember that they derive from the Soviet security service, the most degenerate police force that has ever existed.

In this sense, the report cannot have been a surprise; one could even say that it commands some respect for attaining the worst Soviet standards. This report could have been written for Stalin. Stressing the role of Gen. Błasik and his alleged alcoholic intoxication is of symbolic significance here. The aim is clearly to disgrace Polish officers and to trample Poland’s dignity. There was no need to put the blame on Poland. It was enough to state Gen. Błasik entered the cockpit and there was some pressure on the pilots. Old theories could have been sustained, the ones that have appeared since April 10 in Gazeta Wyborcza, expressed by people panting with hatred towards President Kaczyński and the Polish state. It is clear that adding this element, emphasising the alleged drunkenness of Gen. Błasik by Gen. Anodina, is a manifestation of the intention to disgrace Poland, Polish officers and the White Eagle.

It is sad that a large portion of the media – possibly with good will – argue with the report. I was very much depressed by the paragraph I found in Rzeczpospolita. It was titled: “Expert says it is possible Gen. Błasik was not drunk.” Questioning the report’s content in this way is exactly what its authors intended – they wanted Poland to start making excuses. Joseph Goebbels could learn from it how to deal with an opponent one wants to destroy. This opponent is Poland. Not individual people, but the state of Poland.

This report should not be argued with at all. I would like Minister Miller, Senator Cimoszewicz and the editor of Gazeta Wyborcza, Jarosław Kurski, to take that into consideration. I have read their comments and they all sound more or less the same: it is unpleasant and painful, but perhaps something can be added to the report. This suits the Russians.

Why was nobody from the Polish side allowed to see the evidence confirming MAK’s version? It is an insult to common sense. Col. Klich said a few days ago that none of the Poles, including himself, were allowed to see anything; not even the wing, whose detachment – according to MAK – contributed to such tragic outcome of the catastrophe.

No Pole has seen the wing. The tree that has reportedly broken this wing has been cut down. The original black boxes have still not been handed over to Poland. Air traffic controllers’ testimonies, confirming their guilt, have been unprecedentedly withdrawn. The request for the record of the final minutes of flight from the airport’s radar met with refusal, because the tapes got jammed. Destroying the wreck by Russians was recorded. My question is then, what, except for Gen. Anodina’s “word of honour,” supports the credibility of MAK’s report?

Nothing, it is obvious. Nobody from Poland could access the original, the most important evidence of the catastrophe. What is the basis for saying that the case has been solved and the theory of attack should be ruled out? I do not know whether it was an attempt on the life of the President or not; how can I know? I do not know it, just as I did not know it on April 10.

What Russia did about the evidence of this catastrophe is unequivocal: Russia acts as if it wanted to hide something.

If we accept the Russian version, it is only because we trust Gen. Adonina. There is no logical reason, or any other reason, to accept the report because it has not been verified by the Polish side. It has not been verified at all because all the vital evidence was destroyed. And we were shown how it was destroyed.

The most important aspect to this report is disgracing Polish officers, the White Eagle and the important NATO General, commemorated with a plaque in NATO’s headquarters in Germany. Minister Klich and President Komorowski, by not making a strong protest against the disgrace suggested by MAK, show that they are not fit to fulfil their roles of Minister of Defence and the head of the armed forces. This is not a private matter of Mrs Błasik, this is not a matter of PiS, it is not a matter of any specific group of citizens – it is a matter of the Republic of Poland and Polish Armed Forces. This is what the Russian side had intended. By announcing the report they did not seek to make it look more reliable, but to show a Polish general who, with stereotypical bravado of a Polish drunkard, brings upon the state of Poland a tragic catastrophe. That’s all I have to say about it.

 

10:39, obiboknawlasnykoszt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 lipca 2010
Prałat Henryk Jankowski nie żyje ! :(

23:10, obiboknawlasnykoszt
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 kwietnia 2010
POLSKI MARSZ PO DYMISJE !!!

WZYWAM DO DYMISJI  PREMIERA DONALDA TUSKA I CAŁY JEGO SKOMPROMITOWANY RZĄD !!!

 

WZYWAM DO ROZWIĄZANIA OBU IZB PARLAMENTU RP (SEJMU I SENATU)

POSŁÓW I SENARORÓW DO ZŁOŻENIA MANDATÓW POSŁA I SENATORA BEZ ŻADNYCH WYJĄTKÓW I ZBĘDNEJ ZWŁOKI.

MARSZAŁKA PEŁNIĄCEGO OBOWIĄZKI PREZYDENTA DO NATYCHMIASTOWEGO USTĄPIENIA Z URZĘDU PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIJ

USTĄPIENIA PRZEWODNICZĄCEGO PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ

U Z A S A D N I E N I E

NIE POTRZEBUJEMY FAŁSZYWYCH PATRIOTÓW, ŚLEPYCH SNAJPERÓW OD BYLE JAKICH ZAMACHÓW, WILCZO NAS MIŁUJĄCYCH OCZU, PIJAKÓW OD MAŁPEK, MUCH PLUJEK, DZIKICH MINISTRÓW, CMENTARNYCH BIZNESMENÓW I HIEN, LOKAI OBCYCH INTERESÓW ............ ITD. ITP. PSEUDO PATRIOTÓW !!!!

BÓG - HONOR - OJCZYZNA - WZYWA DO APELU - WZYWA NA TRWOGĘ - WZYWA DO OBRONY NAJJAŚNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ PRZED OSZUSTAMI I HIPOKRYTAMI.

MÓJ POKOJOWY APEL KOŃCZYMĘ SŁOWAMI.

POLSKA I NARÓD TAK CHCE I TEGO WYMAGA RACJA STANU.


POPIERAJĄCY ZBIOROWĄ DYMISJĘ W/W ORGANÓW PAŃSTWA

1.OBIBOK NA WŁASNY KOSZT

2. Claroklara

3.

15:12, obiboknawlasnykoszt
Link Komentarze (212) »
Odchodzili na wieczną służbę w smoleńską mgłę na zaproszenie fałszywych mobilnych radiolatarni

 

Przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie wygłoszone w Katyniu

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!

W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

Śp.   Prezydent Lech KaczyńskiNajbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.

Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!


Przemówienie to prezydent RP Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu podczas uroczystości w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej
List z 3 kwietnia, na podstawie kolejnej wersji założeń i tez przemówienia Prezydenta, które miał wygłosić na grobach Ofiar Zbrodni Katyńskiej, przygotowano list do Rodzin Katyńskich (omyłkowo uznany przez media za ostateczną wersję przemówienia). List ten, którego treść publikujemy powyżej – po wydrukowaniu w kilkuset egzemplarzach – został przekazany 6 kwietnia organizatorom wyjazdu Rodzin Katyńskich na uroczystości rocznicowe.